Perfect Intense Marc Jacobs – perfumy idealne na jesień

Od dłuższego czasu rozważałam wprowadzenie nowej formy wpisów na blogu, mianowicie artykułów poświęconych perfumom, które uwielbiam, do których często wracam i które wciąż regularnie stosuję (pierwotnie chciałam recenzować jedynie flakony, które zużyłam do końca).

Z kilku powodów zwlekałam z tą decyzją. Po pierwsze, tempo, w jakim zazwyczaj pojawiają się recenzje perfum, wydaje mi się irytujące i – nie bójmy się tego powiedzieć – zbyt komercyjne. Po drugie, miałam pewne obawy co do odbioru i ilości treści, jakie chciałabym publikować – naprawdę, mam mnóstwo perfum, o których chcę opowiedzieć. I wreszcie, po trzecie, nie byłam pewna, czy taka tematyka wzbudzi zainteresowanie. W sieci jest mnóstwo kont poświęconych perfumom, więc dlaczego moje miałoby przyciągnąć uwagę? Dobra, dość rozważań. Czas przejść do meritum – czyli idealnych perfum na jesień według mnie.

Sol de Janeiro – Brazilian Crush Cheirosa 61 – Pistachio & Salted Caramel

Realizowanie dzisiejszej recenzji jest w pewnym stopniu, w odczuciu… Wręcz nielegalne. Obiecywałam sobie przecież, że koniec z tym, nawet jeśli wykończę przysłowiową perełkę.

Kilka takich perełek właśnie dotarło do denka i powiem Wam szczerze, że aż krzyczą z szuflady, domagając się chwilowej wolności, ‚otrzymania’ sesji i paru pochlebnych słów. Mówiąc metaforycznie, liczą na kilka sekund sławy. Na kręcenie YouTube’owego filmu nie mam jeszcze totalnie siły / psychiki, ale kto wie? Może zmobilizuję się do podcastu?

Przejdźmy jednak do mgiełki, o której chcę dzisiaj napisać…