Agnieszka Niedziałek – Robię włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy (recenzja)

Znając życie, jestem ostatnią osobą, która w szerszym zakresie wypowie się na temat recenzowanej przeze mnie pozycji, aczkolwiek – jak to zwykle mawiam na łamach tego bloga – lepiej późno niż wcale. Jeżeli obserwujesz mnie na TikToku (nie, nie robisz tego), wiesz już, że niniejsza recenzja będzie raczej wychwalaniem tej książki pod niebiosa. Zatem czas najwyższy wyprowadzić Cię z błędu! Będzie krytycznie, oj będzie! Zobaczysz. Krytyka literacka pełną parą CZAS START.

Masaż tajski – wstęp

Wiem, że mam wpływ na to co robicie.

Kiedy ponad trzy lata temu jako jedna z pierwszych blogerek (o ile nie pierwsza) napisałam o szczotkowaniu ciała na sucho, wspomniany artykuł stał się najczęściej czytanym i najchętniej odwiedzanym tamtego (2019) roku. Zaczynając swoją przygodę ze szczotkowaniem, nie miałam zbyt wielkiego wyboru w kwestii szczotek – jedyną profesjonalną firmą funkcjonującą wówczas na polskim rynku była wspominana przeze mnie w artykule marka KHAJA. Do tego czasu, gdy temat stał się nośny, a specjalistką od szczotkowania ciała chciała być każda inna blogerka, firm specjalizujących się w sprzedaży szczotek do szczotkowania sensu stricte namnożyło się jak grzybów po deszczu.

Dziś po raz kolejny zamierzam wprowadzić do blogosfery konkretny trend, a mianowicie odczarować stereotyp krążący wokół salonów masażu tajskiego i przekonać Was, że inwestycja w profesjonalny masaż to także inwestycja w niekwestionowaną gwarancję długoletniego zdrowia i benefitów, o których prawdopodobnie nie mieliście pojęcia. Do dzisiaj.