Naomi Wolf: The Beauty Myth (Mit Urody)

Książka, o której dziś napiszę to „Mit Urody” autorstwa Naomi Wolf. Jest to pozycja niestety wciąż mało znana w Polsce, która zasługuje na znacznie więcej uwagi. W niektórych krajach (na przykład w USA) można jej przypisać zasługę wstrząśnięcia opinią publiczną poprzez jawne wskazanie …

The book I’m going to write about is ‘The Beauty Myth’ by Naomi Wolf. Unfortunately, this piece is still not very well-known in Poland; however, it deserves a lot more attention. In some countries (e.g. in the USA) it has shaken up the public eye by an outright indication of…

osób, koncernów i producentów, którzy utrwalają w społecznej świadomości podwójne standardy wobec kobiet.

people, concerns and manufacturers that reinforce double standards towards women in the public awareness.

Każda z nas ma moc, by powiększyć przestrzeń wolności. – Naomi Wolf
(You have the power to take that freedom further still.)

Ile potrzebujesz…

Mimo mody na wszechobecny minimalizm – lubimy przesadzać. Sama wielokrotnie łapałam się na nałożeniu ogromnej ilości maseczki na włosy z nadzieją, że w magiczny sposób większa jej ilość przyczyni się do szybszego zregenerowania kosmyków po wielokrotnej sesji prostowania ich w pośpiechu przed wyjściem na Uczelnię. Warto jednak wiedzieć, że nie liczy się ilość, a jakość. Dzisiejsze wskazówki być może odmienią Twoje podejście do kosmetyków, a co za tym idzie – w pewnym stopniu poprawią jakość Twojego życia…

Znajomość wymaganej ilości kosmetyku, którą powinnaś/powinieneś nakładać jednorazowo, nie tylko pomoże zaoszczędzić Ci pieniądze, ale także sprawi, że działanie produktu będzie bardziej efektywne.

Sera, kremy przeciwsłoneczne i nawilżające to jedne z wielu produktów, których używamy każdego dnia w celu zachowania blasku i zdrowia naszych twarzy. Skupiając się głównie na składzie kosmetyków, zapominamy ile tak naprawdę produktu wypadałoby nałożyć, żeby zamiast zaszkodzić – pomógł.

Specjalnie dla Was przygotowałam uniwersalny poradnik ikonograficzny, który pomoże Wam porównać Wasze dotychczasowe nawyki z właściwą ilością niżej wymienionych produktów:

Szampon za 200 zł? Oszalałaś?

Nie. Przy odpowiednim użyciu, starcza go na dłużej niż Tobie ten, który kupiłaś w Rossmannie za 7,99 zł… Dlaczego? Ponieważ w zdecydowanej większości przypadków formuły szamponów niszowych marek nie mają w składzie wody, a to oznacza bardziej skoncentrowany skład – nie potrzebujesz wówczas ogromnej ilości kosmetyku, aby uzyskać pianę!

Jeśli spotkaliście podobne wykresy w sieci, to doskonały moment na podzielenie się nimi w komentarzu! Czekam na Wasze wskazówki <3