Rajstopy do włosów

Kupiłaś je na miejskim bazarze za grosze. Towarzyszyły Ci w trakcie najważniejszych życiowych chwil, a definicja rajstopy idealnie odpowiadała określeniu raj dla stopy #hehetakisucharhehe i nagle – niespodziewanie – w najmniej odpowiednim momencie: coś pękło. Na początku nie zdawałaś sobie z tego sprawy, dopiero ktoś życzliwy poinformował Cię, że … poszło Ci oczko. Zamarłaś. To koniec. Nieważne, czy wasz związek trwał 5 minut, czy kilka tygodni. Nieważne, czy zniszczyłaś je chropowatą piętą, której dzień przed wyjściem nie szło w żaden sposób wygładzić, czy paznokciem, czy po prostu o coś zahaczyłaś. Ból po utracie ukochanej pary rajstop jest zawsze taki sam. Zatrzymaj się, weź głęboki wdech i czytaj dalej…

ULUBIEŃCY: Rumianek

Gdybym miała wymienić minimum trzy rodzaje ziół, które: naprawdę lubię pić, przypadły do gustu moim kubkom smakowym (co jest rzadkością, serio) i których właściwości cenię sobie nade wszystko, na pierwszy ogień niewątpliwie poleciałby … rumianek.

Gatunek tej rośliny jest mi niezwykle bliski od najmłodszych lat. Dorastałam w małym miasteczku, gdzie łąki były w odległości rzutu beretem, a co za tym idzie, wycieczki po zioła mogłam przez długi, długi czas dzieciństwa nazywać chlebem powszednim. Babcia dość często robiła płukanki rumiankowe, którymi (poza myciem włosów rumiankowym Johnson’s Baby), podkreślała jasne refleksy moich naturalnych blond herów.