HAIRY TALE COSMETICS GRASSHOPPER – WCIERKA REGULUJĄCA

Długo zastanawiałam się nad powrotem do pisania po polsku (lub przynajmniej tłumaczenia wpisów na angielski) i chyba lepiej będzie jak zdecyduję się na formę dwujęzyczną. Przynajmniej przez pewien określony czas. Dziś przychodzę do Was z recenzją wcierki, której wykończenia absolutnie nie spodziewałam się tak szybko. Ale jak to mówią (jk. sama wymyśliłam przysłowie, które za sekundę przeczytacie) – jak coś naprawdę lubisz, j*bać umiar.

I have been thinking for a long time about returning to writing in Polish (or at least translating entries into English), and it will probably be better if I choose a bilingual form. At least for a specific time. Today I come to you with a product review, the finish of which I did not expect so quickly. But as they say (jk. I made up a proverb myself, which you will read in a second) – if you like something, f*ck the limits.

Kilka słów o super tanim kosmetyku, o którym dowiedziałam się dzięki Magdalenie Frąckowiak.

Pamiętacie stare dobre czasy, zanim Magda zniknęła z mediów społecznościowych? Wtedy to było. Uwielbiałam oglądać jej stories miedzy innymi ze względu na niepowtarzalna atmosferę, jaka potrafiła rozwinąć wokół swojej osoby. Było w tym trochę zadziory, trochę self-care, trochę kobiecości. Z ciekawością notowałam wszelkie beauty-haki z jej polecenia, by moc je później samodzielnie wypróbować.