WŁOSY: GRUDZIEŃ 2018

Podczas spisywania postanowień noworocznych, sporo myślałam o zaprzestaniu publikacji comiesięcznej aktualizacji „włosowej”, bo bądź co bądź, hairoutine już dawno przestał być blogiem stricte urodowym. I tak sobie jak gdyby nigdy nic wstałam o 11:45 (kto śpiącemu zabroni) i ujrzałam w lustrze efekt baranka, będącego doskonałym pretekstem do wŁoSoWej sesji zdjęciowej, lol. Także, ha. Zapraszam do czytania!

fridge yde 4.4 – krem, który uratował moją cerę

Cześć kochani! Czy to nie zabawne, że coraz częściej piszę recenzje w oparciu o próbki pełnowartościowych produktów? Część z Was mogłaby mi zarzucić brak podstaw do oceniania danego kosmetyku w związku z krótkim okresem testowania, ale uwierzcie mi. W przypadku naprawdę dobrych produktów, nie trzeba więcej niż dwóch tygodni, aby w pełni wyrobić sobie opinię na ich temat. Tak też było z kremem marki fridge yde 4.4, którego próbkę otrzymałam wraz z zamówionym podkładem. O podkładzie już wkrótce, tymczasem (dopóki nie dotrze do mnie krem w pełnej okazałości), kilka słów na temat ósmego cudu świata.