Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek nadejdzie ten dzień, w którym przemienię się w stereotypową Karen (której to ulubionymi kosmetykami i remedium na wszystko co złe na świecie są… olejki). Ten dzień nadszedł… kilka lat temu. Do tej pory nie ciągnęło mnie jednak do recenzowania zawartości malutkich buteleczek z olejkami, które stosuję i zupełnie nie wiem dlaczego. Dziś chciałabym pokrótce wyjaśnić, dlaczego w mojej kosmetyczce nigdy nie brakuje dwóch z nich, a mianowicie olejku herbacianego i rozmarynowego…



