Tage – Cica-Tree Shaking Glow Sun Fixer

Produkt, o którym dziś opowiem jest niezwykle ciekawy, ponieważ pełni rolę utrwalacza makijażu z jednoczesną ochroną przeciwsłoneczną. Tage Cica-Tree Shaking Glow Sun Fixer daje nie tylko ochronę, ale też niesamowity glow. Mamy tu trójwarstwową formułę – olejkową warstwę, puder wygładzający i optycznie zmniejszający widoczność porów oraz kojącą warstwę wodną. Dzięki temu możecie sobie zapewnić nie tylko pełną ochronę, ale nawilżoną i pełną blasku twarz. Oprócz tego jest tu szereg cudownych składników botanicznych – drzewo herbaciane, wąkrotka azjatycka czy ksylitol. Dodatkowe właściwości wyrównujące koloryt skóry i przeciwstarzeniowe zapewnia adenozyna i niacynamid. Efekt skóry w stylu „glazed donut” w połączeniu z wysoką ochroną SPF to coś czego kompletnie nie spodziewałam się po tym produkcie. Najciekawsze składniki aktywne to moim zdaniem niacynamid, kwas traneksamowy, centella, adenozyna oraz zestaw ceramidów + cholesterol.

MOEV – annurcatin shampoo – wzmacniający szampon do włosów

Tbh nie planowałam nawiązywać współpracy z MOEV, bo jedyne co oferowali w ramach paczki darmoszki, to szampon (a jak wiecie, szamponów w moim domu jest aż nadto). Koniec końców się skusiłam i szczerze powiedziawszy bardzo zaskoczyły mnie pierwsze mycia. W jednym zdaniu mogłabym podsumować ten produkt jako bardzo mocnego zawodnika, bo już w momencie nałożenia na skórę głowy i spienienia czuć, że „coś” się dzieje. Miałam tak z niewielką ilością przetestowanych w ciągu tych 17 lat produktów, między innymi z wcierką Kaminomoto. Okej, ale przejdźmy do rzeczy może.