Balsam w piance bilou – COTTON CANDY

O tym, że blogerki znają najlepiej na świecie potrzeby konsumentów w swoim przedziale wiekowym (i nie tylko), mogliśmy przekonać się chociażby w trakcie czytania moich recenzji produktów ANWEN. Wieloletnia praca z kosmetykami, analiza ich składu i działania, niejednokrotnie doprowadzają do sytuacji, w których na pozór przeciętne dziewczyny wyprzedzają wielkie koncerny kosmetyczne, oferując swoim przyszłym klientom coś, czego im samym brakowało na sklepowych półkach. Dziś przychodzę do Was z opisem kolejnej perełki, na którą tym razem, zupełnym przypadkiem natknęła się moja mama! Jest to pianka do ciała bilou o przefantastycznym zapachu… WATY CUKROWEJ!

ŻABKI

Nieważne ile ich kupisz, i tak po pewnym czasie zgubią się wszystkie. Ale dziś nie o tym. O tajemniczej właściwości znikania wszystkich wsuwek, spinek, żabek i innych akcesoriów do włosów napiszę felieton, ale jeszcze nie dziś. W dniu dzisiejszym chciałabym przekonać Was do… „żabek”. Dlaczego?

No matter how many of them you buy, they will all get lost after a while. But today is not about that. I will write an article about the mysterious disappearing of all hairpins, clips, and other hair accessories, but not today. Today, I would like to convince you about… claws. Why?