dawno nie by艂o (takiego wpisu), wi臋c b臋dzie

Wiecie kiedy orientuj臋 si臋, 偶e czas najwy偶szy napisa膰 o jakiej艣 od偶ywce do w艂os贸w? A no w momencie, w kt贸rym zaczyna mi brakowa膰 wolnego miejsca w pokoju, bo gdziekolwiek nie postawisz nogi, trafiasz na puste opakowanie po kosmetyku. Nie no, troch臋 wyolbrzymiam. Jak zawsze zreszt膮. Ale dzisiejszego s艂onecznego poranka dosz艂am do wniosku, 偶e wykorzystam dzie艅 wolny nie na spacer po 艂膮ce czy lesie, a na pisanie notki o zu偶ytej od偶ywce za kilkana艣cie z艂otych. Od偶ywce, kt贸rej nawet nie polubi艂am. Od偶ywce, kt贸r膮 z b贸lem uko艅czy艂am jako pierwsze O w metodzie O-M-O i chocia偶 uwielbiam produkty Petal Fresh, to do niej wincyj nie wr贸c臋. Jak si臋 bowiem okaza艂o, nie wszystko z艂ote co pachnie grejpfrutem.

Balsam w piance bilou – COTTON CANDY

O tym, 偶e blogerki znaj膮 najlepiej na 艣wiecie potrzeby konsument贸w w swoim przedziale wiekowym (i nie tylko), mogli艣my przekona膰 si臋 chocia偶by w trakcie czytania moich recenzji produkt贸w ANWEN. Wieloletnia praca z kosmetykami, analiza ich sk艂adu i dzia艂ania, niejednokrotnie doprowadzaj膮 do sytuacji, w kt贸rych na poz贸r przeci臋tne dziewczyny wyprzedzaj膮 wielkie koncerny kosmetyczne, oferuj膮c swoim przysz艂ym klientom co艣, czego im samym brakowa艂o na sklepowych p贸艂kach. Dzi艣 przychodz臋 do Was z opisem kolejnej pere艂ki, na kt贸r膮 tym razem, zupe艂nym przypadkiem natkn臋艂a si臋 moja mama! Jest to pianka do cia艂a bilou o przefantastycznym zapachu… WATY CUKROWEJ!