Back to Comfort – Tonik do twarzy z azeloglicyną oraz wąkrotką azjatycką (recenzja)

W końcu. Nie ukrywam, że dość mocno dłużył mi się okres pomiędzy ostatnią, a dzisiejszą recenzją. Wiecie jednak, że ten blog powstał nie po to, by wrzucać opinie na poszczególne tematy na ilość (jak to zwykle u dzisiejszych twórców bywa), a raczej tylko wtedy, kiedy naprawdę uznam, że warto poświęcić kilka dodatkowych minut na wykonanie zdjęć, postprodukcję i napisanie paru słów podsumowania na temat opisywanego produktu. Zaopatrując się we własną buteleczkę toniku z azeloglicyną i wąkrotką azjatycką wiedziałam, że ta recenzja się pojawi. Nie wiedziałam kiedy i szczerze napisawszy nie spodziewałam się, że dopiero teraz!

Fluff, Superfood, Mattifying Face Milk Green Tea (Mleko do twarzy `Zielona herbata`)

Dziś tylko po polsku. Nie mam energii i siły, żeby wytężać ostatnie szare komórki i docierać do angielskojęzycznych czytelników, których znając życie mam w ilości: zero. Dzisiejsza recenzja będzie totalnie na luzie, na temat kosmetyku, który kupiłam impulsywnie, nie przemyślając zakupu pod żadnym aspektem, nie sprawdzając składu przed podjęciem decyzji i kierując się tylko i wyłącznie tym, że ładnie wyglądał na półce sklepowej. Brzmi jak typowy konsumer? Cóż, czasami nim właśnie jestem.