Caudalie – Vinoperfect – Dark Spot Glycolic Night Cream {recenzja}

Hejo! Miałam dzisiaj do Was przyjść z recenzją dwóch kremów marki Caudalie, ale w ostatniej chwili doszłam do wniosku, że będzie lepiej, jeśli przyjrzymy się im oddzielnie (zwłaszcza, że w tym samym czasie miałam przyjemność testować aż trzy ich różne kremy). Produkt na pierwszy rzut to glikolowy krem na noc przeznaczony do twarzy podatnej na przebarwienia. Ja co prawda nie mam problemu z przebarwieniami (dzięki Bogu), ale lubię go stosować w momencie kiedy moja kapryśna twarz od czasu do czasu postanawia się zbuntować. Pomimo terapii izotretynoiną zdarza się, że mam poważne breakouty, ale krem, o którym dziś na napiszę doskonale radzi sobie z ich skutkami.

Hey! I was supposed to come to you today to review two Caudalie creams. Still, at the last moment, I concluded that it would be better if we looked at them separately (especially since I had the pleasure of testing three of their different creams simultaneously). The product, at first glance, is a glycolic night cream designed for the face prone to discoloration. I don’t have a problem with discoloration (thank God), but I like to use it when my capricious face decides to rebel occasionally. Despite the isotretinoin therapy, I have severe breakouts, but the cream I will write about today perfectly copes with their effects.

jedyna maseczka z rossmanna, którą warto kupować, bo wszystkie inne to zło wcielone i mają zły skład

Karolina strasznie chciała, żebym umożliwiła jej czytanie HR, więc to robię. Znaczy się, nie wiem czy robię. Może robię. Może nie robię. Nie chce mi się, ale postaram się, żeby ten wpis był wystarczająco merytorycznie zadowalający, ażebym mogła go opublikować i sprawić, żeby był publicznie dostępny.