RÓŻANE (i nie tylko) DENKO

Nikogo nie oszukam, jeśli napiszę, że tym razem poszłam na całość przy wyborze / ilości denkowanych produktów. Nie zdarza się to często, ale uznałam, że skoro kosmetyki, które zamierzam dziś zrecenzować mają wyjątkowo prosty/krótki skład, to… czemu nie? Staram się regularnie odrzucać produkty o złym składzie, które wykańczam z bólem (shift wymaga poświęceń, jeśli nie chcesz marnować #złych kosmetyków). To, co obecnie pokazuję jest raczej dobre lub bardzo dobre, jeśli akurat zdarzy mi się wykończyć świadomie kupiony kosmetyk. Nie przedłużając jednak… zapraszam do czytania!

BIELENDA: Oczyszczający płyn micelarny różany

Pielęgnacja twarzy podczas kuracji izotretynoiną wcale do najłatwiejszych nie należy, a wszystko za sprawą składów, które w trakcie wybierania produktów ze sklepowych półek, trzeba bardzo dokładnie czytać (między innymi z powodu chęci wykluczenia niechcianych składników, np.: alkoholi). Podczas wybierania płynów micelarnych kieruję się prostą zasadą – im mniej tym lepiej. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam perełkę, bez której nie wyobrażam sobie porannych i wieczornych rytuałów oczyszczających.