Masaż tajski – wstęp

Wiem, że mam wpływ na to co robicie.

Kiedy ponad trzy lata temu jako jedna z pierwszych blogerek (o ile nie pierwsza) napisałam o szczotkowaniu ciała na sucho, wspomniany artykuł stał się najczęściej czytanym i najchętniej odwiedzanym tamtego (2019) roku. Zaczynając swoją przygodę ze szczotkowaniem, nie miałam zbyt wielkiego wyboru w kwestii szczotek – jedyną profesjonalną firmą funkcjonującą wówczas na polskim rynku była wspominana przeze mnie w artykule marka KHAJA. Do tego czasu, gdy temat stał się nośny, a specjalistką od szczotkowania ciała chciała być każda inna blogerka, firm specjalizujących się w sprzedaży szczotek do szczotkowania sensu stricte namnożyło się jak grzybów po deszczu.

Dziś po raz kolejny zamierzam wprowadzić do blogosfery konkretny trend, a mianowicie odczarować stereotyp krążący wokół salonów masażu tajskiego i przekonać Was, że inwestycja w profesjonalny masaż to także inwestycja w niekwestionowaną gwarancję długoletniego zdrowia i benefitów, o których prawdopodobnie nie mieliście pojęcia. Do dzisiaj. 

L’Biotica Biovax Botanic maska intensywnie regenerująca z octem jabłkowym

Dobry wieczór. Tak się akuratnie złożyło, że pisząc dzisiejszą recenzję spędzam w sposób pracowity wieczór właśnie. Maska ukończona, czas na wyrok włosowej wyroczni, dogłębną analizę składu i pozostałe niezbędniki każdej recenzji kosmetycznej, jaką publikuję na tym blogu. Mowa oczywiście o zdjęciach, których wykonanie wymagało sporego nagimnastykowania się, ale nie o tym tutaj. To nie jest multimedialny blog. To blog u-r-o-d-o-w-y. Hop do recenzji, już!