WELLNESS – Organic Hemp Seed Oil (Volumeplex Light Oil)

Werdykt zapadł. Najbardziej zaciekawiło Was moje nowe olejkowo-serowe odkrycie i to właśnie o nim będzie dzisiejszy artykuł. Jest to lekkie serum silikonowe do włosów cienkich (nie mylić z rzadkich), które kompletnie odmieniło moją pielęgnację na lepsze. Z serami (xd) mam bowiem taki problem, że bardzo łatwo przeciążają moje kosmyki z tego względu, iż są one typowo słowiańskie – podatne na przesadę pod względem ilości produktu i na ogólnie rzecz ujmując efekt „przyklapu” (gdy tylko użyję czegoś minimalnie za dużo). Z tym serum jest inaczej. Mogę śmiało wylać na dłoń całą pompkę, a obciążenia… Ani widu ani słychu ;>.

Caudalie – Vinoperfect – Dark Spot Glycolic Night Cream {recenzja}

Hejo! Miałam dzisiaj do Was przyjść z recenzją dwóch kremów marki Caudalie, ale w ostatniej chwili doszłam do wniosku, że będzie lepiej, jeśli przyjrzymy się im oddzielnie (zwłaszcza, że w tym samym czasie miałam przyjemność testować aż trzy ich różne kremy). Produkt na pierwszy rzut to glikolowy krem na noc przeznaczony do twarzy podatnej na przebarwienia. Ja co prawda nie mam problemu z przebarwieniami (dzięki Bogu), ale lubię go stosować w momencie kiedy moja kapryśna twarz od czasu do czasu postanawia się zbuntować. Pomimo terapii izotretynoiną zdarza się, że mam poważne breakouty, ale krem, o którym dziś na napiszę doskonale radzi sobie z ich skutkami.

Hey! I was supposed to come to you today to review two Caudalie creams. Still, at the last moment, I concluded that it would be better if we looked at them separately (especially since I had the pleasure of testing three of their different creams simultaneously). The product, at first glance, is a glycolic night cream designed for the face prone to discoloration. I don’t have a problem with discoloration (thank God), but I like to use it when my capricious face decides to rebel occasionally. Despite the isotretinoin therapy, I have severe breakouts, but the cream I will write about today perfectly copes with their effects.